
PWS 101 5 metrowy, chyba zwariowałem :)
Podszpachlowane, teraz lakier akrylowy, coby przy laminowaniu balsa, żywicy nie piła za bardzo 🙂


No to robimy nosek temu misiu 🙂

Niby to tylko nosek, a od razu inaczej wygląda 🙂

Nosek zrobiony, już nie ma wymówki, by nie zrobić pierwszego w życiu laminowania kadłuba 🙂



Wróciłem do PWS-a, wyszlifowałem krawędzi natarcia, kurde 5 metrów to jest wyzwanie, ale poszło + doszlifowane końcówki 🙂

Zaczęła się nierówna walka 🙂 .
Nigdy tego nie robiłem, a i żywice to nie jest to co lubię 🙂
Sam jestem ciekaw co z tego wyjdzie 🙂
Na razie schnie i majtki pełne 🙂


Kadłub się powoli laminuje.
No to wpadł z wizytą elektryk 🙂
pierwsze skrzydło okablowane, teraz szpachlowanie drugiego a potem kabelki. Do końca skrzydeł coraz bliżej 🙂




Share this content:
Opublikuj komentarz