Mała piła tarczowa do listewek – budowa
Kadłub Pittsa się okleja, dlatego w wolnej chwili zabrałem się za coś co planowałem od kilku lat.
Mała piła tarczowa do listewek.
Miałem małego Proxona, dziadostwo wysokiego lotu, mega słaby silnik, balsa jakoś szła reszta porażka.
Większe piły są fajne, ale do cięcia desek a nie listewek.
Miałem starego Emaxa, postanowiłem go wykorzystać, ma odpowiednią moc, do tego trójfazową, więc nie słabnie gdy wolniej wiruje ![]()

Piła do listewek prawie gotowa.
Czekam tylko na docelowy tester serw do sterowania silnikiem, który będzie po prawej stronie obudowy.
Rozmyślam nad systemem, ogranicznika szerokości cięcia, mam kilka pomysłów, zobaczymy który wygra.
Zrobiłem próbne cięcie sosnowej listewki, na 60% obrotów, silnik 6S, zasilany 3S ciął ją jak przysłowiowe masełko 🙂
Wreszcie będzie czym przycinać listewki by miały prawidłowe wymiary :).

Doszły prowadnice, do pilarki tarczowej do listewek.
Na razie jest ogranicznik grubości cięcia, planuję dorobić drugi z lewej ułatwiający prowadzenie materiału.
Mam też w planie skośna prowadnicę do cięcia spływów i trójkątnych listew.
Test cięcia wypadł super, piłka idzie bez zacięć i to na 70% mocy i tylko na 3S nie na 6S a to napięcie znamionowe silnika.
Tolerancja cięcia ok 0.03-0.05 mm.
Już ją kocham 🙂





Docelowo dodam jeszcze rurę do podpięcia odkurzacza do. wyciągu wiórów.
Już się rysuje i za chwile druk 3D 🙂
Koszt (PLN):
- płyta bakelitowa 5mm – 48
- tester serw – 15
- Piła tarczowa – 10
- 2 kawałki sklejki 3mm – 20
- Silnik Emax – używka
- Regulator 60A – używka
- Kawałki płyty wiórowej ze starych mebli
- Odpad kątownika alu
Jakby nie liczyć taniej niż „piła” z Proxxona, a działanie milion razy lepsze.
Share this content:
Opublikuj komentarz